poniedziałek, 11 sierpnia 2014

#4 - We Will Be Happy

Mój brzuch strasznie hałasował. Burczenie roznosiło się po prostu po całym pokoju. Czułam, że jestem głodna, ale to wcale nie byłoby dziwne, ponieważ siedzę w tym pokoju już dosyć długo.
Jak miałam wyjść? Nie chciałam spotkania z Neymar'em, bo znów zacząłby toczyć naszą głupią rozmowę. Ale z drugiej strony to bardzo idiotyczne, bo ja Claris Messi, mam stracha przed jakimś Neymar'em?! Przecież nie muszę z nim rozmawiać, nikt mi nie będzie mówił co mam robić.
Pewna siebie wyszłam z pokoju i zeszłam na dół do kuchni. To było dziwne, ale nigdzie nie było mojego ''lokatora''. Ucieszyłam się i podeszłam do lodówki. Zrobiłam sobie kanapkę, którą po chwili zjadłam. Zadowolona, że nie musiałam oglądać tego nadentego piłkarzyka, skierowałam się do wyjścia z kuchni.
Nagle coś zatorowało mi drogę, albo raczej ktoś. Był to Neymar.
- Gdzie się wybierasz? - spytał z uśmiechem, stojąc przede mną.
- Nie twój interes. - odpyskowałam i próbowałam przejść, ale on idealnie zastawił całe przejście.
O co mu chodziło?
- Dalej będziesz się kłóciła? - spojrzał na mnie.
Myślał, że się pogodzimy i wszystko będzie super? Nie.
- Ja się nie kłócę. - zaśmiałam się szyderczo. - Tylko cię tutaj nie chcę. - zaakcentowałam każde jedno słowo z nadzieją, że wszystko zrozumiał.
- Sama tego chciałaś. - mruknął sam do siebie i po chwili poczułam, że tracę grunt pod nogami.
Neymar chwycił mnie za nogi i przerzucił przez swoje ramię. Próbowałam się wyrywać i okładałam jego plecy pięściami w nadziei, że zaraz mnie odstawi z powrotem na miejsce.
- Puść mnie! - krzyczałam, a on tylko się śmiał po cichu.
Przecież on jest nienormalny! Z kim zadaje się mój brat...
Po chwili poczułam, że owiał mnie chłodny wiatr, czyli znaleźliśmy się na dworze. Chłopak trochę przyspieszył i w końcu się zatrzymał. Obracając mnie, zauważyłam wodę, a dokładniej ogrodowy basen. Teraz byłam lekko przerażona, ponieważ był wieczór, a dzisiejszy dzień nie był najcieplejszy co oznaczało, że woda także nie jest gorąca.
Przełknęłam głośno ślinę.
- Nie zrobisz tego. - powiedziałam z grozą.
- Niby dlaczego? - zapytał.
Przecież takie żarty były niepoważne... Znaliśmy się zaledwie od wczoraj, a on robił mi ''niespodzianki'' jak starej przyjaciółce, na którą się zezłościł.. *30*
W jednej chwili zawisłam nad taflą wody w ramionach niepoważnego chłopaka. Nie wybaczyłabym mu gdyby mnie tam upuścił.
- Proszę, odstaw mnie. - mój ton lekko złagodniał, bo miałam już dosyć żartów.
- Pod jednym warunkiem. - uśmiechnął się, a ja pytająco na niego spojrzałam. - Porozmawiasz ze mną chociaż przez chwilę. - poprosił.
Rozmowa nie dużo mi szkodziła i nie chciałam zatopić się w lodowatej wodzie, więc znacząco pokiwałam głową. Neymar odstawił mnie na ziemie i wypuścił ze swoich silnych i ciepłych ramion.
Bez słów udaliśmy się do środka. Usiedliśmy obok siebie na białej, skórzanej sofie.
- To o czym chciałeś porozmawiać? - spytałam i poważnie na niego zerknęłam.
- Chciałem cię poprosić, abyś mnie lekko poznała i od razu nie oceniała. - powiedział.
Prychnęłam cicho śmiechem, ale on nie zwrócił na to najmniejszej uwagi i dalej kontynuował:
- Wiem, że masz już wyrobione zdanie o mnie, bo to czuję, ale naprawdę nie jestem taki jak myślisz. - wskazał na siebie.
Sama nie wiedziałam co mam o tym sądzić...
- Znasz mnie zaledwie od dwóch dni, a rozmawialiśmy tylko chwilę wczoraj i dzisiaj. W sumie nawet nie wiem czy mogłem to uznać za rozmowę, skoro w kółko na mnie wrzeszczałaś, albo mnie ignorowałaś. - przewrócił oczami. - Więc, chciałbym abyś dała mi szansę mnie poznać, ponieważ jestem inny niż myślisz.
Kiedy skończył, zaczęłam się poważnie zastanawiać nad tym wszystkim. Może Neymar miał rację? Może zbyt pochopnie wyciągnęłam zdanie o nim? Ale co poradzę, taka już jestem. Życie mnie tak wychowało i nie potrafię od razu się z każdym zaprzyjaźniać i darzyć go szacunkiem. Na pewno potrzebuję czasu, ale sama nie jestem jeszcze na to zdecydowana. W końcu on przyjaźni się z Leo i nie wiem co razem knują... Bo przecież coś mogą.
- Chyba mogę się na to zgodzić. - odparłam po długim namyśle. - Ale pod jednym warunkiem. - dodałam po chwili.
Skoro on postawił mi warunek, nie wpuszczenie do basenu - co było totalnym idiotyzmem - za rozmowę, to mogę także coś zaproponować, prawda?
Chłopak wytężył swoje brązowe tęczówki i kiwną głową, abym zaczęła mówić.
- Chcę skorzystać z tego, że Leo nie ma w domu i iść jutro na jakąś imprezę. - powiedziałam.
Przecież byłam w Barcelonie, cudownym mieście, gdzie wakacyjne imprezy są non stop. Nie mogłam przegapić okazji, że mojego brata nie ma w domu. Musiałam skorzystać.
- Zgoda. - powiedział po dłuższej chwili, a ja mimowolnie się uśmiechnęłam. - Ale pod jednym warunkiem. - dodał.
Chyba za dużo tych warunków jak na dzisiaj...
- Na imprezę idę z tobą. - odpowiedział, a ja wytrzeszczyłam w niego swoje oczy, których tęczówki były tego samego koloru co chłopaka.
- Czyli ty chcesz iść ze mną na imprezę? - spytałam dla jasności, a on pokiwał głową.
Miałam się bawić w towarzystwie jakiegoś obcego chłopaka?
- Przecież to będzie idiotyczne! - zaśmiałam się z zażenowania, kręcąc głową.
- Inaczej koniec umowy. - zagroził. - Miałem być przy tobie przez cały weekend i cię pilnować, więc nie mogę dać ci wyjść samej na całonocną imprezę w Barcelonie.
- Myślisz, że tutaj zginę, czy opiję się do nieprzytomności? - zadrwiłam z niego.
Miał dosyć słaby pretekst, aby iść ze mną. Niczego nie umiał sensownie uzasadnić.
- Po prostu będę spokojniejszy, będąc przy tobie. - odparł. - To zgadzasz się, czy... - zapytał, ale od razu dałam mu odpowiedź, przerywając jego zdanie w połowie:
- Ok.
Neymar cwaniacko uśmiechnął się w moją stronę, a ja sama nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć... Mamy iść razem na imprezę, on chce mnie lepiej poznać. Nie jestem przekonana.
- A teraz ty spełnisz mój warunek. - powiedział.
- Chciałeś rozmowy i przed chwilą porozmawialiśmy. - obroniłam się, chcąc już skończyć.
- Chcę żebyś mnie poznała, Claris. Nie chcę żebyś sądziła, że jestem jakimś dupkiem, który stawia warunki i chce cię wykorzystać. - uśmiechnął się. - Zacznijmy naszą znajomość od nowa, tak jak mi obiecałaś.
Może miał rację? Wątpię, że się do niego przekonam, ale w najgorszym przypadku mogę udawać. *82*
- Dobra. - zgodziłam się i ułożyłam wygodnie na kanapie, bo mieliśmy zacząć rozmawiać.
- Ale ciebie też chcę poznać. - puścił mi oczko.
Nie wiedziałam jak mam odebrać jego gest, ale po prostu to zignorowałam.
- Więc, co chcesz wiedzieć? - zapytałam, a Neymar już po chwili zaczął zasypywać mnie pytaniami.
Nie sądziłam, że jest aż taki ciekawski na mój temat.
ogólnie zaczęliśmy rozmawiać i rozmowa zaczęła nam się trochę przeciągać...


Trochę się opóźnił ten rozdział, bo miałam zakończenie mojego bloga Forget w sobotę, a laptop szedł do naprawy już w piątek i musiałam szybko pisać epilog, notkę i robić taki filmik, więc wiecie... I rozdział serio ciężko się pisze na telefonie, czy starym komputerze... -.- Mam nadzieję, że wszystko rozumiecie :)
Dziękuję za aż 13 komentarzy do rozdziału 3 i tutaj także na coś liczę ^_^ Więc, jeśli przeczytaliście to proszę, skomentujcie, bo to dodaje dużo motywacji.
A tak w ogóle to, jak rozdział? Ja nawet nie mam zdania ;)
Pojawił się nowy szablon, za który mocno dziękuję Szablno-Strefie <3

PYTAJCIE BOHATERÓW ->>> klik

31 komentarzy:

  1. Rozdział super, bardzo mi się podoba :D
    mam nadzieję że wreszcie się dogadają
    coś czuję że na tej imprezie sporo sie wydarzy...
    Pozdrawiam Zuza ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu, kobieto. Zajebisty jest :3 Kocham Cię za to ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział fajny, ale zdecydowanie za krótki jak na mój gust :c
    cóż, pozostaje mi tylko czekać na następny. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju! Rozdział cudny, naprawdę! Zakochałam się ;)
    Neymarek wkońcu wziął sie do roboty i chwała mu za to. Niech walczy, a u się opłaci, czuję to xd. Impreza zapowiada się bardzo ciekawie i mam wrażenie, że Leo coś knuje. A co? Ha, może nawet nic?
    Jak już pisałam bardzo mi się podobał i czekam na kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super. Nie mogłam się go doczekać. Dawaj szybko nexta. Myślę, że uda im się to poznawanie na wzajem i zaprzyjaźnią się aż w końcu dojdzie do czegoś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podobał. Extra !

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, chcę już kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnee i to bardzo :D A kiedy następny rozdział ???

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny rozdział :) czekam na next ^.^

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział super, jak każdy zresztą ;)
    Czekam z niecierpliwością na next :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem, że niektórzy się w to nie bawią, więc nie musisz, ale zostałaś nominowana do Liebster Blog Award.
    Ja sama zrobiłam to po raz pierwszy i ostatni prawdopodobnie ;)
    Więcej tutaj ---> http://futbol-amar-amistad.blogspot.com/p/blog-page.html

    OdpowiedzUsuń
  12. supeeer. Kiedy nastepny

    OdpowiedzUsuń
  13. W końcu ze sobą rozmawiają ! Uwielbiam cięę <333

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział i w ogóle świetny blog. Przepraszam że wcześniej nie komentowałam, ale dopiero dzisiaj znalazłam to opowiadanie. Super. :) Nie mogę doczekać się następnego rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
  15. Omg, kiedy następny? :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Szybko dodawaj kolejny <33

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja chcę kolejny <33222

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny xd czuję, że ta impreza dużo zmieni :D i proszę dodaj nowy rozdział jak najszybciej, bo już się doczekać nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zostałaś nominowana do Libster Awards ;)
    http://kochamy-one-direction-jak-ja-ciebie.blogspot.com/2014/09/nominacja-do-libster-awards.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Ej no zapomniałaś czy co ?!

    OdpowiedzUsuń
  21. Doczekam się kiedyś następnego ? :c

    OdpowiedzUsuń
  22. kiedy następny rozdział ?już sie doczekac nie mogę ..:))))
    przy okazji chciałabym cie zaprosić na mojego bloga
    http://neymaropowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak przestałaś prowadzić bloga to po prostu napisz. Po co mamy darmo czekać

    OdpowiedzUsuń
  24. Dokładnie bo my tu czekamy :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow..Po pierwsze mega szablon xd A tak po za tym genialnie się zapowiada, z chęcią będę śledzić dalsze rozdziały *.* Zapraszam do nas -> http://mamy-tylko-kradzione-chwile-szczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Jejku booski
    Napisz kiedy będzie następny :*
    @neymar_da_

    OdpowiedzUsuń
  27. Boski *-*. Przy okzaji zapraszam do mnie( równiez opowiadanie z Neymarem)
    http://lovestory-niezawsze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon by
InginiaXoXo