piątek, 26 grudnia 2014

#5 - He Is Trying To Be Nice.

NA POCZĄTKU RADZĘ PRZYPOMNIEĆ SOBIE POPRZEDNI ROZDZIAŁ... ALBO NAJLEPIEJ WSZYSTKIE POPRZEDNIE ROZDZIAŁY, PROLOG ORAZ ZWIASTUN!!! XX
- A ty tak w ogóle lubisz Leo? - Neymar zadał mi kolejne pytanie.
Rozmawialiśmy już od ponad godziny. Co chwila z jego ust padało nowe i kolejne pytanie. Nie kłóciłam się, odpowiadałam normalnie. Szczerze to jeszcze nie czułam tego ,,czegoś'' między nami, czyli czegoś co mogłoby nas połączyć w znajomych. Ney nadal wydawał mi się dziwny. Zachowywał się trochę jak typowa gwiazdka. Mówił o swoim mieszkaniu i o swoich samochodach. Niewiele go jednak słuchałam.
- Czy lubię Leo? - Powtórzyłam jego pytanie, poprawiając się na sofie. - Tak, jasne. - Skłamałam.
Nie miałam zamiaru się mu spowiadać ze swoich uczuć. Najprostszą odpowiedzią była właśnie ta.
- Jakoś wczoraj nie wyglądaliście jak kochające się rodzeństwo. - Stwierdził. - Leo też opowiadał mi wczoraj o tobie, o tym jaki macie ze sobą kontakt...
Leo wszystko mu powiedział.
- Skoro wiesz to po co pytasz? - Zirytowałam się.
Nie znosiłam takiego zachowania jeśli ktoś coś wie, a specjalnie pyta, aby usłyszeć to znowu.
- Chciałem się dowiedzieć co ty o tym sądzisz tylko. - Odpowiedział.
- Skończmy tą idiotyczną rozmowę. Ona przecież nie prowadzi do niczego dobrego. - Wstałam z kanapy.
- Okej, spokojnie. - Wstał razem ze mną.
Zaczęłam kierować się do wyjścia, ale Neymar podszedł go mnie i ujął mój nadgarstek.
- Nie musimy rozmawiać o tym, możemy pogadać o czym tylko chcesz. 
On starał się być miły, widziałam to. Ale czy to było szczere? 
- Ja już nie chcę rozmawiać. - Wywinęłam swoją dłoń i poszłam, zostawiając go w osłupieniu. 
Wbiegłam po schodach na górę i zaszłam do swojego pokoju. Postanowiłam się wykąpać i iść spać. 
Podeszłam do szafki i wyjęłam potrzebne do spania rzeczy, następnie udałam się do łazienki i rozpoczęłam kąpiel.
Wyszłam po około dwudziestu minutach. Przymknęłam drzwi od balkonu, które były lekko odchylone i poszłam zgasić światło. Wyjęłam ze swojej torby srebrnego laptopa, którego jeszcze wcześniej nie zdążyłam wyłożyć. Wzięłam go w rękę i poszłam do łóżka. Położyłam się prosto na pościel w pozycji, w której leżałam na brzuchu. Przed siebie wzięłam laptopa, którego zdążyłam już włączyć. Tradycyjnie weszłam na portale społecznościowe, na których miałam konta. Popatrzyłam co się dzieje na stronach głównych i po odpisywałam na wiadomości znajomym.
Gdy skończyłam, zamknęłam laptopa. I gdy już miałam go odłożyć, wpadł mi do głowy pewien pomysł. Otwarłam go ponownie i weszłam do internetu. Wpisałam w wyszukiwarkę ,,Neymar''. Od razu wyskoczyła mi Wikipedia, jego Twitter, Facebook, Instagram oraz masa zdjęć, informacji i filmików. Sama nie wiedziałam od czego zacząć. Ale zdecydowałam się, że zacznę od Wikipedii, czyli od podstawowych informacji.
Ogrom różnych informacji mocno mnie zniechęcił do czytania, ale po krótkiej chwili jakoś się zmobilizowałam.
Po godzinie dowiedziałam się naprawdę wiele. Dało mi to więcej niż dzisiejsza rozmowa. Sięgnęłam w daleki głąb informacji i poczytałam trochę o wybuchowym temperamencie piłkarza, o jego różnych skandalach oraz romansach. Była to dosyć obszerna i ciekawa lektura.
Nagle mój telefon zadzwonił charakterystycznym dźwiękiem z aplikacji Messenger Facebook. Odblokowałam IPhone'a i weszłam w dymek chatu. Napisała do mnie osoba, która nie jest w gronie moich znajomych. Dowiedziałam się o tym poprzez pierwszy napis jaki pokazał mi się na ekranie. Następnie weszłam w skrzynkę i nacisnęłam wiadomość. Była ona od samego Neymara. Rozbestwiłam oczy w niewielki ekran i przyglądałam się ze zdziwieniem. Po co on w ogóle do mnie napisał?
Neymar: Idź już spać. Jutro impreza ;)
Claris: Nie martw się mną...
Neymar: Muszę. Leo mi kazał :]
Po krótkim namyśle odpisałam tylko:
Claris: Ty też już idź spać.
On był zaledwie kilka ścian ode mnie, a pisał do mnie wiadomość... Ale w sumie to normalne w dzisiejszych czasach.
Zamknęłam wszystkie karty w internecie, związane z Neymarem i wyłączyłam sprzęt. Odłożyłam go na bok koło łóżka i poszłam spać.

Z samego rana słyszałam jakieś hałasy, dochodzące z dołu. Po pół godzinnej próbie ponownego zaśnięcia, zwlekłam się z łóżka. Na boso i w piżamach wyszłam z pokoju. Rozejrzałam się po górnym korytarzu i schodami zeszłam na dół. Korytarzem podążyłam prosto do kuchni, gdzie zobaczyłam Neymara, który krząta się po kuchni w wielkim bałaganie. Z telewizora w salonie dobiegały dźwięki jakiegoś meczu, a do tego Ney wszystkim trzaskał. Jednym słowem był tutaj kompletny hałas i harmider.
- Możesz przestać hałasować?! - Krzyknęłam, aby w końcu mnie zauważył.
Obrócił głowę w moją stronę i złapał pilota, który leżał na blacie kuchennym. Nacisnął przycisk przyciszający i skierował sprzęt w stronę telewizora.
- Robiłem śniadanie i...
- Gówno mnie obchodzi co robiłeś. Chcę chwili spokoju. - Zażądałam, przerywając mu.
Widziałam na jego twarzy lekką złość.
- Mam już dosyć tego jak się do mnie odzywasz! - Krzyknął po chwili w moją stronę. - Próbuję być miły, zgadzam się na twoje warunki, a ty nadal jesteś do mnie źle nastawiona! Ile można?! - Neymar trzasną talerzami, które trzymał prosto w zlew i z impetem wyszedł z kuchni.
Dziwnie się teraz czuję. Zostawił mnie w kuchni, a przed chwilą na mnie nakrzyczał. Nie lubię go, znaczy, nie znam go, ale źle się czułam gdy tak się na mnie wydarł i poszedł. Przecież ja mu nic nie zrobiłam. Zachowywałam się naturalnie i jak zawsze. Taka już jestem i tak rozmawiam z ludźmi. Szkoda, że inaczej nie potrafię, ale on też mógłby spróbować to zrozumieć. Nie wiem tylko jak teraz będzie z tą imprezą, bo naprawdę chciałam pójść.
Nie myśląc długo, poszłam za nim.
- Neymar! - Zawołałam, wchodząc na schody. Byłam pełna nadziei, że mi odpowie i pójdę się go zapytać o dzisiejszą imprezę. - Neymar! - Powtórzyłam, rozglądając się.
Zaczęłam wchodzić do wszystkich pokoi po kolei i go szukać. Nie zdążyłam się jeszcze zapoznać gdzie jest co, więc teraz miałam okazję.
W końcu go znalazłam. Wpadłam do pokoju i zobaczyłam uchylone drzwi do balkonu. Niepewnie podeszłam i przekroczyłam próg. Chłopak tam był i opierał się łokciami o srebrną barierkę. Głowę miał lekko uniesioną. Wcale nie odwrócił się do mnie kiedy weszłam.
- Neymar. - Powiedziałam ciszej i zbliżyłam się do niego.
Dotknęłam jego ciepłego, dużego ramienia i lekko za nie złapałam.
- Ja... - Chciałam się zapytać o imprezę, ale w ostatniej chwili się powstrzymałam. Przecież on pomyśli, że zależy mi tylko na tym, aby wyrwać się z domu. Chyba muszę mu najpierw powiedzieć coś miłego. To trochę nie w moim stylu, ale warto spróbować. - Ja chciałabym cię prze... przeprosić. - Lekko się zająknęłam.
Ney nadal nie zwracał na mnie uwagi.
- Przepraszam. - Znów powtórzyłam. - Masz rację, że jestem ciągle chamska dla ciebie, ale... ale nie potrafię się tak jakoś przestawić. Widzę, że się starasz być miłym dla mnie i chcesz się dogadać, a ja cie w kółko odtrącam. - Powiedziałam.
Brzmiało to jak wyznanie prosto i od serca, naprawdę. Czasami umiem dobrze grać.
Jednak zobaczyłam, że chłopak nie wydaje żadnych reakcji. Może zrezygnować? Tak, na szybko zdecydowałam, że zrezygnuję i po prostu przeproszę go za jakąś godzinę lub dwie ponownie.
Niechętnie odwróciłam się na pięcie i chciałam wyjść, ale nagle coś złapało mój nadgarstek. Była to czyjaś silna dłoń. Wiedziałam, że to Neymar. Obrócił mnie w swoją stronę i powiedział:
- Ja się naprawdę staram. - Powiedział patrząc we mnie swoimi czekoladowymi oczami. Były bardzo magiczne. - Chcę żebyśmy się polubili. Nie żądam od ciebie przyjaźni, ani wielkiego poświęcenia, tylko chcę się dogadać.
- Ja też tego chcę. - Uśmiechnęłam się sztucznie czego on raczej nie poznał.
- Będzie dobrze między nami? - Spytał. - Claris? - Powtórzył moje imię.
- Tak. - Odpowiedziałam cicho, a on mnie przytulił.
Był to ruch, którego się kompletnie nie spodziewałam z jego strony. Ale miałam go odepchnąć? Nie przecież. Odwzajemniłam jego silny i ciepły uścisk, który w sumie nie był taki zły.
Neymar nie jest aż taki odrażający, bo jest naprawdę przystojny. Ale jak na razie to jego jedyny atut.



Cześć kochani!
Witajcie po dłuuuuuuuuuuuugiej przerwie. Przykro mi z jej powodu, ale napisałam już kiedyś, że będę wstawiała rozdziały gdy będę miała czas oraz wenę, a przez te miesiące od wakacji nie miałam ani tego ani tego. Nie gniewajcie się. Proszę, zostańcie ze mną dalej :) Postaram się kontynuować od teraz losy Neymara i Claris w miarę regularnie (co tydzień/co dwa).
 A tak na koniec to wesołych świąt (po świętach) oraz szczęśliwego nowego roku xx


Chciałabym was serdecznie poprosić o komentarze, ponieważ chcę zobaczyć ile osób będzie to jeszcze czytać ;) Dzięki z góry ♥ 

26 komentarzy:

  1. Rozdział genialny, fajny, niesamowity, wspaniały i taki słodki... Fajnie, że Claris przeprosiła Neymara. On się naprawdę bardzo stara! :D Coś czuję, że na tej imprezie będzie się coś dziać... Mam nadzieję, że niedługo oni (Claris i Ney) będą razem.
    Nie gniewam się, że tak długo nie dodawałaś rozdziału, choć przyznam iż się bardzo niecierpliwiłam. Czekałam, czekałam, aż w końcu się doczekałam! ;) Ja na pewno zostanę <3 Cieszę się bardzo, że postarasz się kontynuować dalsze losy Neymara i Claris regularnie - co tydzień lub co dwa. :)
    Również życzę Ci Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku. ;)
    Czekam na następny rozdział.
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka niespodzianka! *o*
    Przez przypadek klikam na twojego bloga w zakładkach ponieważ sprawdzałam wczoraj czy był rozdział i niestety nie było,a tu taka niespodzianka!! <3
    Cudowny rozdział!
    Nareszcie zaczyna się coś pomiędzy nimi dziać ^^
    "Radość z powodu nowego rozdziału jest większa niż smutek z powodu tak długiego oczekiwania!"
    Nie jestem zła, doskonale cie rozumiem, sama prowadziłam bloga i wiem jak to jest znaleźć chwile czasu i do tego wenę!
    Ahh! Życzę powodzenia!
    Wesołych :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Next ! A rozdzial jes gitez 😃

    OdpowiedzUsuń
  4. Nareszcie rozdział :3 Dziewczyno - ten rozdział jest najlepszy, najcudowniejszy pod każdym względem :3 Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział genialny, pozdrowienia i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej :) Zostałaś nominowana do Liebster Award przeze mnie. Więcej informacji pod tym linkiem --> http://hearts-are-breakable.blogspot.com/2014/12/liebster-blog-award.html
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż ja mogę napisać? Chyba tylko, że warto było jednak czekać :D Oczywiście będę nadal śledzić nowe wpisy, bo jestem bardzo ciekawa, jak rozwinie się znajomość tej dwójki. No i czy Claris znowu zbliży się do brata. ;) Świetny blog, świetne opowiadanie, ogromny talent <3 A jeśli znajdziesz troszkę czasu i chęci, to zapraszam do mnie: http://nigdynieprzestawajsieusmiechac.blogspot.com/ :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie że już wrocilaś :*
    Super rozdział i czekam na następny: *
    Mam nadzieję ze szybciej niż 5

    OdpowiedzUsuń
  9. Super <3
    Cieszę się że pojawił się nowy rozdział :* :* :*
    Bd czytać c:
    Czekam na nexta c:
    Zapraszam do sb c:
    a-ja-i-tak-bende-sie-usmiechac.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowity rozdział!
    Mam nadzieję, że Claris i Neymar tak na serio się polubią.
    Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie będę czytać!! Uwielbiam tą historię <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Awww. Czekam na ciąg dalszy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham to...czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  14. *.* *.* w końcu!! choć dobrze cie rozumiem, że nie miałaś weny ani czasu, ale bardzo mi sie spodobało te ff i chciałam żebyś je kontynuowała :) dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej, świetny rozdział ! zapraszam do mnie - http://mariogoetze-lovestory.blogspot.com/ a tak na marginesie czekam na następny i życzę weny ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialny ♥ czekam na next ;***

    OdpowiedzUsuń
  17. Będzie next? :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Proszę o nastepny bo juz nie moge wytrzymać

    OdpowiedzUsuń
  19. Proszę dodaj następny bo już nie mogę się doczekać <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialny rozdział!!
    Czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo mnie zaciekawił, fajny styl pisania ;3 Zapraszam również do siebie: http://the-secret-of-my-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. http://neymaritsmylife.blogspot.com/ ten też fajny polecam :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej! Zostałaś nominowana do Liebster Awards, więcej informacji znajdziesz na moim blogu :)
    http://blame-it-on-the-night.blogspot.com/p/lieb.html
    Pozdrawiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny *_* ... czekam na następny i zapraszam do siebie barcelonatomojsen.blogspot.com :-):-):-):-):-):-):-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon by
InginiaXoXo